|
|
C'est la vie.
"I'm making a note here:
HUGE SUCCESS".
***
Niektórzy ludzie są tak zaślepieni nienawiścią i mściwością, że nawet nie zauważają, że są używani do cudzych celów i są zwykłymi marionetkami w cudzych rękach.
Ależ jestem genialna, wszystko pięknie rozpracowałam.
***
Ziewam, przeciągam się, drapię się po plecach. Robię kawę, piję herbatę starą. Gdzieś zgubiłam swoją wenę, a ołówek mi się wykrzywia i układa w dziwne znaki.
Romans z historią.
2010-02-16 17:46:31 skomentuj (0)
Hahaha!
W sumie....
Mam paranoje:D.
2010-02-10 15:14:08 skomentuj (1)
Zagrajmy w flirt.
-Zagrajmy w flirt!
-A co to jest?
-No, jak to? Nie wiesz?
-Nie bardzo... - przyznałam się z rumieńcem na twarzy znajomym z klasy. Wyciągają karty do gry z dziwnymi obrazkami -E, nie lubię kart.
-No, ale to jest inna gra!
-Nie, nie, dzięki - wracam do swojego przedziału i zaczynam słuchać muzyki.
:)
W sumie nie wiem, czemu w podstawówce i w gimnazjum nigdy w to nie grałam. Chyba po prostu zamiast marnować czas na jakieś głupie gry karciane wolałam słuchać muzyki.
Jaka w ogóle głupia nazwa, flirt. PoFILTRUJMY. Haha, ale przejęzyczenie, hahaha. Długo nie mogłam przestawić się z filtrowania na flirtowanie. W ogóle na czym to niby polega? Na częstym mruganiu? Zawsze często mrugam, zławszcza kiedy stoję na przystanku autobusowym, żeby nie płakać. Na gestach? "Ona miała tyłek wielkości AAAAZJIIII" I tutaj gest pt. "złapałem taaaką rybę". Na sygnale dotykania swoich włosów? Ja to nawet na lekcjach robię, uwielbiam dotykać swoje włosy:) a cudze jeszcze bardziej. Droczeniu się? Ja nawet z mamą się droczę. Kontakt wzrokowy? Trzeba będzie uwieść komisję egzaminacyjną podczas prezentacji:).
Wszystko można obalić.
Ale zagrajmy w flirt... Niech będzie zabawa.
***
Mam truskawkowe pole z Lennonem:) w te urodziny chyba wszyscy się zmówili. Książka o Lennonie, plakat, truskawkowe pole. Żyć nie umierać!
2010-02-07 10:49:17 skomentuj (0)
Tak się śmiałam, że prawie umarłam.

****
Śmierdzi mi skóra głowy łojem. Wpadam w nerwicę, co chwila sprawdzam, czy aby na pewno włosy mi się nie przetłuściły, czy aby na pewno wszystko w porządku, czy nie widać tych białych miejsc, przerzedzenia. Trzy głębokie wdechy. Że też przed maturą jeszcze martwię się takimi pierdołami.
To już histeria. Boję się nawet zaglądać na fora internetowe.
Od roku zbieram się na badania hormonalne, a dermatologa dobrego nadal brak.
Na litość boską! Niedługo mam dopiero 19 lat i już widać mi zarys czaszki! To co będzie w wieku 25 lat? Łysa pała?!
Skrzyp, pokrzywa, tabletki, tabletki, blabla. Pewnie pieniądze wyrzucone w błoto, bo jeśli to problemy hormonalne, to nic to nie da.
Brakuje mi sił. Z drugiej strony jeżę się i mam ochotę wydłubać oczy, kiedy ktoś proponuje mi bycie silnym ramieniem, na którym będę mogła się oprzeć.
Nie teraz, jestem na niedostępny.
****
Jak rozgryzie się na pół figę, to można zobaczyć jej głębokie, smaczne wnętrze.
-Fuuuuj.....!
2010-01-20 17:44:42 skomentuj (0)
Is there anybody out there?
Nerwowo unoszę koniuszek ust.
Wstyd mi za swoje nadszarpnięte nerwy.
Ale wszystko co musimy robić, to wciąż budować rozmowę.
2010-01-16 23:34:27 skomentuj (0)
A gdzieś tam w środku mnie tyka bomba zegarowa.

There will be no more....AAAAAH.
Zrozumiałam w tym roku jedną, bardzo ważną rzecz. Muszę przestać się stresować i nauczyć panować nad emocjami.
Oczywiście od dawna o tym wiedziałam, blablabla, ale nie oszukujmy się. Przecież nie wcielałam tego w swoje życie.
There will be no more...ah. But you may feel a little sick.
***
Lubię patrzeć się na swój czubek nosa. W ten sposób tłumię emocje, które samie nie chcą umrzeć, a duszenie je pod poduszką nic nie daje.
Nie mam weny. Nie mam weny na notę.
2010-01-10 21:54:54 skomentuj (1)
Tangerine

Nowy Rok.
No, na reszcie nowy rok. Wątpię, aby mógł się okazać gorszy od poprzedniego. Oby życzenia ludzi okazały się tak dobre i prawdziwe jak zabawa, na której byłam :).
Patrzę z uśmiechem na datę w komórce. 01-01-2010.
Postanowienia noworoczne: są.
Prawdopodobieństwo, że chociaż połowa z nich się spełni: 30%.
I to najbardziej lubię w postanowieniach i w nowym roku:).
2010-01-01 17:50:29 skomentuj (0)
Designed by
Nesca 2004
szablon-nesca
|
|
Księga
go�ci
dodaj
oglšdaj
Archiwum
2010 luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień
..::LISTEN TO CHILDREN CRY::.. Okruszek Pajacyk Amnesty International
..::POD OKIEM CHAGALLA::.. Baś z krainy.. Nauka Barw Baku Baku Raku skład Tora La Bandita!
..::SZTUKA::.. Władysław Ślewiński "Czesząca się" Wojna - Marc Chagall Guernica Picasso. Henri Rousseau wojna1 Goya - Por que? Wojna. Goya - Saturn pożerający swe dziecko
www.blog.pl
|
|